Akai MPK Mini mk3 – recenzja, test

Akai próbuje odzyskać swoją pozycję w coraz bardziej konkurencyjnej dziedzinie. MPK Mini mk3 to solidna, ulepszona wersja klasycznego kontrolera MIDI.

Akai MPK Mini mkII był jednym z najlepiej sprzedających się kontrolerów MIDI. Mały, niedrogi, solidny. Plus najlepsze pady spośród innych budżetowych kontrolerów. I to już od ponad pięciu lat. Rynek kontrolerów midi stał się o wiele bardziej zatłoczony, nie wspominając już o bardziej konkurencyjnych produktach. Dlatego nowy model MPK Mini mk3 próbuje utrzymać Akai na szczycie, nie tyle poprzez dodawanie funkcji, ale poprzez poprawę wyglądu i komfortu użytkowania sprzętu.

Budowa

Główne cechy są praktycznie niezmienione w stosunku do poprzedniego modelu. Jest 25 klawiszy, osiem padów czułych na nacisk, osiem pokręteł, joystick X/Y (zamiast kółek pitch bend i modulacji), arpeggiator i funkcja note repeat. Najbardziej oczywistą różnicą jest tu dodanie małego ekranu, który dostarcza informacji zwrotnej o parametrach w momencie ich zmiany. Ale przynajmniej w tej chwili ekran ma ograniczoną użyteczność i tak naprawdę nie odzwierciedla niczego, co dzieje się na ekranie w znaczący sposób.

Rzecz w tym, że wszystkie te elementy są znacznie bardziej niezawodne w mk3. Tak bardzo jak uwielbiam MPK Mini mkII, nigdy nie pomyliłem go z ekskluzywnym sprzętem do tworzenia muzyki. Klawiatura, gałki i ogólna konstrukcja były tanie i słabe. Mk3 nie daje nagle poczucia klawiatury za 2000 zł, ale przynosi trochę więcej solidności i elegancji. Klawiatura mimo, że nieco się poprawiła. Nadal wydaje się nieco pusta, ale akcja powrotu na klawiszach jest mniej agresywna i sprężysta.

Dżojstik i pokrętła z drugiej strony, są ogromnym udogodnieniem. Tanie gałki z ostatniego modelu zostały zastąpione niekończącymi się enkoderami, które są większe i w odczuciu są zdecydowanie bardziej solidne. A dżojstik ma nieco większy opór i nie sprawia wrażenia jakby miał się ułamać co było czuć niestety w poprzednim modelu. Co ciekawe, i tak już świetne pady stały się jeszcze lepsze. Mają trochę więcej swobody ruchu, co poprawia wrażenie responsywności podczas gry, a tekstura również jest nieco bardziej wyrazista.

Funkcjonalność

Ogromnym usprawnieniem jest uproszczona synchronizacja zewnętrzna. Poprzednio, dostosowanie tempa pracy pokładowego arpeggiatora do twojego DAW mogło być wyzwaniem. Szczerze mówiąc, z Ableton Live nigdy nie udało mi się tego zrobić. A arpeggiator, który nie jest zsynchronizowany z tempem, jest bezużyteczny. Na mk3 jest to proste naciśnięcie przycisku, przekręcenie gałki, i działa bez zarzutu.

W związku z tym chciałbym, aby arpeggiator oferował kilka nowych funkcji. Jest to dokładnie taki sam zestaw, jaki można znaleźć na mkII, który jest nadal bardzo dobry, ale od tamtej pory został pokonany przez linię Launchkey jako najlepszy arpeggiator pokładowy. Ponadto, podczas gdy inne kontrolery dodają TRS MIDI do bezpośredniego sterowania syntezatorami sprzętowymi, Akai trzyma się tylko USB. Nawet samo dodanie kontroli transportu do nagrywania i odtwarzania byłoby ogromnym, mile widzianym dodatkiem do MPK Mini.

Podsumowanie

Mimo to, jednym z największych punktów sprzedaży MPK Mini pozostaje jego cena. Za jedyne 435 zł, Akai MPK mini mk3 sprawia, że jest to jeden z najlepszych przenośnych kontrolerów MIDI. W dodatku otrzymujemy oprogramowanie Akai MPC Beats, plus mały pakiet instrumentów VST, w tym świetnie brzmiące brzmienie  oraz sampli.

Sprawdź cenę Akai MPK mini mk3

Post Author: Łukasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *